
Z wizytą w rezydencji króla Trawankoru
Pomimo wygodnych łóżek w hotelu w Kanyakumari nie zmrużyliśmy nawet oka. Zza drzwi dobiegały krzyki, trzaski, tupoty stóp, a za oknem na balkonie pojawiały się tajemnicze cienie ludzkich postaci… To jednak nie duchy potępieńców ani żadna rewolucja tylko szkolna wycieczka młodzieży z Kalkuty. Chłopcy z uporem starali się przedostać do pokojów dziewczyn i w tym celu uparcie wspinali się nawet po hotelowych balkonach. Szybko opuściliśmy zatem hotel i wyruszyliśmy w drogę do nadmorskiego kurortu – Kovalam. Wkrótce mieliśmy zobaczyć jak













