Poczytaj i zainspiruj się

pasje

Kim jest Margo? Kim jest Szef Wszystkich Szefów? Sprawdź!

Jeżeli lubisz zagadki, jeżeli lubisz szyfry, jeżeli lubisz zamieniać się w bohatera książki i kierować jego poczynaniami… To będzie dla Ciebie. Kim jest Szef Wszystkich Szefów? Co wymyślił arcy-genialny konstruktor fryzjer Otto von Szreder? Czemu Margo nie lubi Edka? Co kryje się za rogiem? Z jakiego powodu Apolinary stwierdził ” no to utknęliśmy” ? Tego wszystkiego możecie się dowiedzieć z książki Konrada Woszczyńskiego pt. ” Sensu Stricto, czyli w poszukiwaniu tego, co zgubiono” . Konrad jest człowiekiem Renesansu. Stworzy „coś

czytaj całość »
podróże

10 rzeczy, którymi kuszą tajskie wyspy !

Tajlandia. Coraz bardziej popularny kierunek wakacyjny wśród polskich turystów. Kiedyś kojarzona głównie z „trzecim światem”, dziś najpopularniejsza destynacja egzotyczna Wschodu. Bangkok, niegdyś niedostępny, owiany tajemnicą, nieznany, przypominający kadry filmu „Anna i król”, dziś najważniejszy komercyjny punkt na mapie wycieczek oraz punkt wypadowy do Azji Południowo-Wschodniej. Kiedy 12 lat temu leciałam pierwszy raz do Tajlandii, miałam wrażenie, że lecę na koniec świata, a pomysł wyjazdu wywoływał wśród znajomych wielkie zdziwienie i podziw. Dziś nie udaje mi się spotkać osoby, która odwiedzając

czytaj całość »
Mjanma

Birma. Inle – rybackie “jezioro łabędzie”

Tajemnicze, osnute mgłą jezioro. Płytkie (raptem 2m), z kryształowo czystą wodą. Przeplatane gdzieniegdzie domami na palach. Życie toczy się tam całkowicie na wodzie. Głównym środkiem transportu jest łódź. Dzieci wychowują się na łódkach. Nam nie przyszłoby do głowy żeby małego bobasa włożyć do łódki i to bez kamizelki ratunkowej. A tam jest to codziennością. Z Bagan do Nyaung Shwe, które jest położone nad jeziorem, jechaliśmy 9 godzin nocą autokarem. Droga była bardziej wyboista, a autobus mniej komfortowy niż poprzedni. Na

czytaj całość »
podróże

3 najpiękniejsze wyspy w Tajlandii

Egzotyka, białe plaże, lazurowe morze, rafy koralowe, zielona dżungla z pytonami, kobrami i waranami. To wszystko można znaleźć na dalekim południu Tajlandii, gdzie mieszkają buddyści i muzułmańscy Malajowie, a do Malezji jest rzut beretem. Kiedyś był to niebezpieczny region ze względu na ruchy separatystyczne, jednakże dziś spokojnie można się tam wybrać i zakosztować rajskiego wypoczynku. Postanowiliśmy spędzić na wyspach iście błogi tydzień. Plażowanie, lenistwo, kąpiel w morzu, smakowanie wspaniałych potraw, typowe „ładowanie akumulatorów” i wypełnianie umysłu wspomnieniami, które w długie,

czytaj całość »
Mjanma

Birma. Bagan – tysiące pagód i świątyń

Po 5 godzinnej jeździe nocnym autobusem, byliśmy dość zmęczeni, by włóczyć się po nocy w poszukiwaniu hotelu. Hotel był zarezerwowany, ale z racji tego, że autobus przyjechał 1,5h przed czasem, nikt na nas czekał. Zastanawialiśmy się czy wysiedliśmy na odpowiednim przystanku. Było bardzo wcześnie rano, w zasadzie noc jeszcze. Dzięki uprzejmości innych kierowców, którzy użyczyli nam swojego telefonu komórkowego, byśmy mogli się skontaktować z naszym „kontaktem” z Birmy, po długim poszukiwaniu naszego hotelu, wyłożyliśmy się na łóżkach na dosłownie 2

czytaj całość »
Indie

Indyjskie wesele – część 3

Za parę godzin miał się spełnić indyjski sen i zostać zawarty przed Świętą Księgą związek małżeński w bajkowej świątyni, która wyglądała jakby ktoś ją umyślnie zaczarował. Panna Młoda w baśniowej scenerii symbolicznie miała pożegnać się ze swoją rodziną i zostać zabrana do domu męża, by stać się częścią jego rodziny. Emocje były bardzo silne, podczas ceremonii sięgnęły nawet zenitu. Była wielka radość i wielki smutek. Jedni czuli stratę, a drudzy radość. To kwintesencja indyjskiej kultury, podstawa obyczajowości, która wyznacza nurt

czytaj całość »
Mjanma

Birma. Mandalay – miasto klejnotów

Tajemnicza, buddyjska, uduchowiona, zamknięta przed światem, nękana wojnami, najazdami, uciskana, terroryzowana przez rząd Birma czekała na nas. Odkąd otworzyła się na świat, zmiany następują nagle i szybko. Wszyscy powracający z niej turyści mówią: „trzeba jechać tam teraz. Za rok, za dwa lata, to już będzie zupełnie inny kraj”. Jeszcze nie jest tak mocno skażona turystyką jak kraje ościenne. Dziewicza i unikatowa. Globalizacja jednak szybko tam dociera. Chcieliśmy być przed nią. Bilety na ostatnią chwilę kupiliśmy przez biuro podróży (tu dostrzegamy

czytaj całość »
kuchnia

Tajskie smaki z woka

Feria barw, gorąco, parno, słodko, kwaśno, ostro… Oto tajska tęcza smaków. Dziś mielismy poznać Tajlandię „od kuchni”. Potem chcieliśmy wyruszymy na „przytulańsko” z dzikimi tygrysami oraz spędzić romantyczną noc w najbardziej magicznym miejscu na Ziemi. Niska Tajka, Mai, uśmiechnięta, z dużymi, czarnymi okularami na nosie, powitała nas ciepło w Silom Thai Cooking School. Miejsce okazało się bardzo przytulne, pełne bibelotów i patchworków z kotami. Miało swój wyjątkowy klimat i hipsterski urok. Panowała tam domowa atmosfera. Uczestnicy zajęć zostali podzieleni na

czytaj całość »
pasje

Płótno i farby

Zawsze miałam dość sprawną pamięć fotograficzną i wprawną dłoń. Od paru lat rzadko, bo rzadko, zaczęłam eksperymentować z płótnem i farbami. Lubię rzemiosło, a odkąd poznałam akryle, tym chętniej zaczęłam podejmować się malowania na płótnie. Nie zawsze mam na to czas, bo jest to zajęcią dość czasochłonne. Jak czas się znajdzie, to nie mam wenę, a bez weny to tylko czyste rzemiosło, bez krzty sztuki i emocji. Ciągną się te moje malowidła latami nim zostaną ukończone, ale z efektu jestem

czytaj całość »
pasje

Szczypta poezji i etiudy aktorskie

W ramach zajęć Teatrowni w Teatrze im. J. Kochanowskiego w Opolu, otrzymaliśmy zadanie napisania wiersza inspirowanego wierszem „Koniec i początek” Wisławy Szymborskiej. Nigdy nie pisałam wierszy. Może kiedyś w dzieciństwie w ramach zadania domowego 🙂 Jednak zadanie to zadanie. Tuż przed zaśnięciem, przed północą, leżąc w łóżku chwyciłam w ręce czystą kartkę papieru i długopis i napisałam taki oto wiersz… Dharma – koło życia Czymże jest koniec, jeśli nie początkiem, Gdzie koło czasu po wiekach się toczy? Raz jesteś na

czytaj całość »
Indie

Indyjskie wesele – część 2

Chciałoby się rzec, że ten dzień jest zarezerwowany dla kobiet i Panny Młodej. A jednak tego dnia faktycznie bawili się mężczyźni. Mężczyźni mieli tańczyć, balować, hulać, podczas gdy kobiety miały zostać poddane ciekawemu rytuałowi. Czegoś takiego w naszej polskiej kulturze na pewno nie znajdziemy. Dzięki temu obyczajowi indyjska Panna Młoda przez wiele dni obwieszcza całemu światu, że właśnie wyszła za mąż. Mehendi (czyt. mendi), czyli miłosna historia pisana henną na ciele… Malunki henną znamy już  w Polsce. Stały się one

czytaj całość »
Indie

Indyjskie wesele – część 1

Tu nic, co znamy z europejskich, a w szczególności polskich wesel, nie miało miejsca. Żadnych powiązań, żadnych analogii. W takim miejscu wszystko może się zdarzyć. Szykowała się nam wielka niespodzianka, której nie mogliśmy się doczekać ze zdwojoną ekscytacją. Czytaliśmy tu i ówdzie jak wesele w Indiach może wyglądać oraz jak mniej więcej można się do niego przygotować. Wyszło na to, że będzie jeden, wielki galimatias lub (jak kto woli) czeski film, ale za to – jaki!  Czas w Indiach (jak

czytaj całość »
Indie

Allepey, czyli wodny świat

Rozpieszczeni ajurwedyjskimi masażami, z morską bryzą we włosach, policzkami muśniętymi Słońcem, wypiliśmy ostatnie bananowe lassie, a następnie złamaliśmy zasadę wieczornych zakupów i znaleźliśmy pierwszy otwarty rano tybetański sklep. Wedle zamówienia członków naszej rodziny kupiliśmy tybetańskie male (rodzaj różańca, który z powodzeniem można nosić na szyi jako ozdobę) i opuściliśmy gościnną Varkalę. Jadąc w pośpiechu, balansując wśród jeżdżących we wszystkie strony samochodów i innych pojazdów, przedzierając się przez uliczny gwar, mijając ciekawskie spojrzenia przechodniów, bananowe uśmiechy dzieci, tony śmieci wzdłuż ulicy,

czytaj całość »
Indie

Dla jednych wypoczynek, dla drugich pożegnanie zmarłych

Dawno temu, hinduski mędrzec Narada wyrzucił w powietrze kawałek płótna. Opadło ono dokładnie tam, dokąd zmierzaliśmy, czyli nadmorskiej miejscowości Varkala. Plażę, przy której powstała, nazwano Plażą Odkupienia. Dlatego też wciąż Hindusi przychodzą wysypywać na niej prochy swoich zmarłych. W Varkali na szczęście jest więcej plaż niż ta jedna przeze mnie wspomniana, w dodatku wszystkie są wyjątkowo urokliwe, położone poniżej klifowego wybrzeża. W morzu można się oczywiście kąpać bez obaw, że ktoś wyrzuci obok nas do wody prochy przodków… Wypoczynek w

czytaj całość »
Indie

Co przyciąga hippisów i bogaczy ?

Jeszcze w XX w. miejsce to było małą wioską rybacką, nie różniącą się od innych indyjskich wsi. Mieszkańcy zajmowali się rybołówstwem i też z tego głównie żyli. Jednakże, gdy w latach 60. przybyły tu „dzieci – kwiaty” wioska zaczęła się przekształcać w nadmorski kurort. Jej plaże obecnie stają się coraz bardziej popularne i zaczynają przyciągać również celebrytów oraz bogaczy. Osiedliło się tu na stałe również sporo obcokrajowców, głównie samotników, którzy przyjechali odpoczywać na zasłużonej emeryturze. Kovalam słynie również z licencjonowanych

czytaj całość »